Skip to main content

Nawet AI tak mówi…Serio?

 

Od dłuższego czasu słyszę: „nawet AI tak mówi”. A kiedy próbuję wytłumaczyć, że sztuczna inteligencja przetwarza całe spektrum ludzkiej wiedzy – poczynając od rzetelnych publikacji naukowych po niesprawdzone teorie i fake newsy, napotykam na niezrozumienie, dezorientację lub spojrzenia, które chciałby powiedzieć, że to ja właśnie zmyśliłam coś na temat AI. Jedną z moich ulubionych spreparowanych historii wymyślonych przez człowieka, która wdarła się i zagościła w internecie na dobre,  jest ta, że ptaki to drony i po to była pandemia, by nas wszystkich zamknąć w domu, żeby móc tym ptakom baterie powymieniać. Swoją drogą student, który wymyślił tę historyjkę o ptakach „dla picu”, kiedy zorientował się, że z „dla picu zrobiło się bez picu” i są zwolennicy tej teorii, próbował to jakoś odkręcić , niestety już nadaremnie, wiara w narodzie pozostała i uznali to za całkiem wiarygodne wyjaśnienie.

 

Wracając do często słyszanego: nawet AI tak mówi. (Skądinąd rozumiem, że ktoś chciałby tak powiedzieć jeśli całą swoją wiedzę czerpie właśnie stąd.) W zasadzie mimo, że dostrzegałam ten problem od dawna, wydawał mi się on marginalny i wcale nie zamierzałam pisać na ten temat skąd zatem zmiana zdania? Przechodząc obok włączonego telewizora usłyszałam jak urzędnik państwowy, najwyższego szczebla wypowiada magiczne: „nawet Ai mówi nam, że… i w tym momencie cała moja wiara w lepsze jutro ze mnie uleciała. Po głębszym oddechu, może trzech, zastanowiłam się spokojnie jak wytłumaczyć to, że AI może być świetnym asystentem, ale nie zastąpi nam rozumu i samodzielnego myślenia. Tzn może i niektórym tak, ale zdajmy sobie sprawę jakie będą tego konsekwencje, a później podejmijmy decyzję.

Skoro na nic moje tłumaczenia, mimo, że tu ciekawostka, pracę doktorską chciałam pisać właśnie z wpływu AI na biznes. (Powstrzymało mnie jedynie to, że  moja pani promotor uznała wówczas, że to zbyt innowacyjny temat.)Skoro na nic człowieczy autorytet, a to wspaniałe AI wszystko wie, proszę bardzo, zapytałam AI jak wytłumaczyć, że jest ono niedoskonałym narzędziem i nie można bazować na informacjach, które przekazuje. I oto kilka rozwiązań udostępnionych przez sztuczną inteligencję.

 

Mam nadzieję, że posłuchacie swojego GURU i nie będziecie jej więcej słuchać i wierzyć na ślepo. Zobaczcie zatem co sama o sobie mówi:

Punkt pierwszy: AI nie myśli jak człowiek, to zaawansowany silnik statystyczny, który przeczytał prawie cały internet – zbiory naukowe, ale też plotki z forów, fałszywe newsy i komentarze z hejtem. AI nie rozróżnia prawdy od kłamstwa, a jedynie przewiduje, jakie słowo powinno paść w kolejnym zdaniu. To trochę tak jakbyś zapytał wszystkich ludzi na świecie o zdanie, a AI streszcza ci najpopularniejsze odpowiedzi, które wcale nie muszą być prawdą.

Punkt drugi: AI zmyśla. Jest ona stworzona do tego by być przekonującą, a nie rzetelną. Jeśli czegoś nie wie, często zmyśla fakty, cytaty, czy źródła naukowe, podając je w bardzo profesjonalny sposób. Fachowo nazywa się to halucynacjami. AI potrafi wymyślić nieistniejącą książkę jako źródło lub rozprawę sądową.

Punkt trzeci: Internet jest pełen nieprawdziwych deepfaków i manipulacji. AI uczy się na tych danych, więc jeśli w internecie jest dużo kłamstw na dany temat AI przyjmie to za prawdę. To jak wrzucenie do garnka pysznych składników razem z zepsutymi. Efekt końcowy też może zaszkodzić.

Dodam tu jeszcze po krótce od siebie, że teoria martwego internetu już nie jest teorią, a stała się faktem. Co oznacza, że większość komentarzy, recenzji i postów tworzone są przez maszyny. Treści stają się powtarzalne, brak im unikalności. Komentarze nie są już opinią, a wytworem nastawionym na efekt np. strachu, lub złości na daną grupę społeczną, co powoduję coraz większe poczucie osamotnienia i przepaści między ludźmi, a za tym maszerują także lęk i agresja. Jesteśmy tym zalewani i chcąc nie chcąc przenosimy nasze odczucia i zachowania do świata realnego. Stajemy się bardziej uprzedzeni do innych osób, z góry zakładamy złe intencje, przyjmujemy pozycję obrony lub ataku. Przemyślcie to następnym razem zapauzujcie się na chwilę jak w sieci poruszą was jakieś treści, a już tym bardziej te wygenerowane przez AI.

Punkt czwarty:  Wiele modeli AI ma wiedzę do określonego momentu(daty odcięcia) lub korzysta z wyszukiwarki, która nie potrafi rzetelnie zweryfikować newsa sprzed godziny. AI nie rozumie kontekstu, kultury ani logiki jak człowiek.

Obecnie mówimy i kojarzymy, że wiedza to jest coś co istnieje na zewnątrz. Znajdę wiedzę, wyszukam ją tu i tu. A wiedza to jest to co wiemy, czego nauczyliśmy się o świecie czy danych dziedzinach, czego doświadczyliśmy, wiemy jak ją rozwijać, weryfikować, nasza wiedza jest w nas.

Pamiętajmy, że AI to nie jakiś nadludzki wytwór czy przybysz z MAC planety z którym musimy się zaprzyjaźnić i być mu posłusznym, bo inaczej odgryzie nam głowy. AI to po prostu formuła matematyczna. To postrzeganie sztucznej inteligencji jako jakiegoś bytu to figura retoryczna podkreślana przez osoby i firmy, które na tym zyskują. Robią to głównie, by wprowadzić chaos i dezorientację, zyskać na zainteresowaniu i wzmocnić to iluzoryczne pojęcie o AI jako o istocie. To praktycznie ten sam proceder co spekulacje giełdowe, jest on wywoływany po to, by podnieść wartość firmy. Czy jest i będzie w przyszłości używane do prowadzenia wojen i szpiegostwa gospodarczego? Zapewne tak. Jak każdy rozwój niesie za sobą szanse i zagrożenia. I pewnie na każdą innowację znajdzie się chwilę później kontr innowacja.

Kiedy pojawiły się pociągi, ludzie byli przerażeni, nastąpiła psychoza kolejowa. Lekarze wówczas ostrzegali, że ludzkie ciało nie jest przygotowane do takich prędkości(30 -40km na godzinę) i że może to grozić uszkodzeniem mózgu albo wypadnięciem macicy. Podobnie było z prądem, kawą czy parasolem. Najlepiej jest poznać „wroga”. Jeśli macie ochotę zgłębiać temat szerzej polecam wam znaleźć takiego eksperta jak Cedric Villani, jest to wybitny matematyk, który na sztucznej inteligencji zjadł zęby. Prócz wielkiego umysłu, myślę, że może być także atrakcyjną postacią dla osób interesujących się modą. Czy można go określić jako osobę ekscentryczną czy bardziej osobliwą, a może charyzmatyczną? No cóż niech to będzie taka mała dygresja na koniec i zagadka do rozwiązania, dla tych którzy  chcą podążać śladami człowieka.

Nie wiemy jak potoczą się losy Ai. Z pewnością jest to świetne narzędzie do rozwoju nauki, usprawniania biznesu, pisania maili, burzy mózgów czy parafrazy myśli, ale póki co, fatalny ekspert do badania prawdy i tworzenia unikalnych rzeczy. Można to dostrzec chociażby słuchając muzyki wygenerowanej przez Ai. Niby tam się wszystko zgadza, łatwo tupie się nóżką łatwo w ucho wpada, no właśnie, bo tam jest gładka matematyka, tam duszy nie ma, nic nie zachrzęści, nic nie zazgrzyta, człowieka w tym nie znajdziesz. Bo Ai nie przerzyło pierwszej miłości, nie straciło bliskiej osoby, nie odczuło rozczarowania po nieprzyjęciu do pracy…bo Ai życia nie zna 🙂